Polecamy te strony
 
 
 

 
 Agnieszka Holland - wywiad
Na czeskiej fali

Studiowała Pani w Pradze, w szkole filmowej FAMU. Dlaczego tam?

B─Öd─ůc w liceum biega┼éam od jednego dyskusyjnego klubu filmowego do drugiego. To by┼é czas, kiedy wybuch┼éa czeska fala filmowa. Ogl─ůda┼éam pierwsze filmy Milosza Formana, Ivana Passera, Very Chytilovej i wydawa┼éo mi si─Ö to fantastycznie ciekawym kinem, w przeciwie┼ästwie do tego, co si─Ö w tym czasie robi┼éo w Polsce.

Wiedzia┼éam wtedy, ┼╝e nie chc─Ö studiowa─ç niczego innego, tylko film, a do szko┼éy w ┼üodzi nie przyjmowano po maturze. Poza tym by┼é 1967 rok, w Polsce by┼éa bardzo paskudna sytuacja polityczna, szko┼éa ┼éódzka by┼éa pod specjalnym nadzorem, obawia┼éam si─Ö ┼╝e z moimi korzeniami i pochodzeniem b─Ödzie trudno mi si─Ö tam dosta─ç. Musia┼éam poszuka─ç czego┼Ť innego.

I trafi┼éa Pani niemal prosto w ┼Ťrodek Praskiej Wiosny...

Praska Wiosna zacz─Ö┼éa od wyborów w KC Komunistycznej Partii Czech, w których na stanowisko pierwszego sekretarza w miejsce Antoniego Nowotnego zosta┼é wybrany Aleksander Dubczek. By┼é 5 stycznia 1968. Ja by┼éam wtedy bardzo artystowska, obra┼╝ona na rzeczywisto┼Ť─ç i polityk─Ö, nie uwa┼╝a┼éam, ┼╝eby to by┼éo co┼Ť, co nale┼╝y zauwa┼╝a─ç.

Przysz┼éam z domu ludzi rozpolitykowanych. Moi rodzice byli dziennikarzami, a ojczym dziennikarzem politycznym, w zwi─ůzku z czym byli na pograniczu komunizmu i dysydencji. Ca┼ée moje dzieci┼ästwo rozgrywa┼éo si─Ö w cieniu dyskusji o polityce. Czu┼éam do tego g┼é─Öbok─ů niech─Ö─ç i uwa┼╝a┼éam, ┼╝e arty┼Ťcie nie przystoi si─Ö zajmowa─ç rzeczami tak trywialnymi.

┼╗e co┼Ť si─Ö w ogóle dzieje zorientowa┼éam si─Ö dopiero kilka miesi─Öcy pó┼║niej, w maju. Zobaczy┼éam id─ůc─ů ulic─ů demonstracj─Ö, tak fantastycznie ludyczn─ů i radosn─ů, ┼╝e si─Ö do┼é─ůczy┼éam i sz┼éam z nimi przez te par─Ö miesi─Öcy.

To by┼éo fantastyczne prze┼╝ycie, nieustanne ┼Ťwi─Öto. Poniewa┼╝ by┼éam bardzo m┼éoda - mia┼éam dwadzie┼Ťcia lat - wszystko mi si─Ö podoba┼éo. Praska Wiosna to by┼éa eksplozja wydawnicza, pojawi┼éo si─Ö mnóstwo publikacji, czasopism, ksi─ů┼╝ek. Odbywa┼éy si─Ö ró┼╝ne happeningi. Mam wra┼╝enie, ┼╝e ca┼éy czas by┼éa ┼Ťwietna pogoda i w┼éa┼Ťciwie ┼╝y┼éo si─Ö na ulicy.

Potem przysz┼éy czo┼égi, co te┼╝ by┼éo szalenie interesuj─ůce. Nie mia┼éam poczucia l─Öku, wszystko mnie ciekawi┼éo, biega┼éam w┼Ťród barykad i p┼éon─ůcych czo┼égów. Pami─Ötam, ┼╝e mój m─ů┼╝ wci─ůga┼é mnie bez przerwy do bram, a ja wyrywa┼éam si─Ö i bieg┼éam, bo chcia┼éam wszystko zobaczy─ç.

A potem zrobi┼éo si─Ö smutno. Kiedy s┼éucha┼éam przemówienia Dubczeka po powrocie z Moskwy, zrozumia┼éam, ┼╝e ┼Ťwi─Öto si─Ö ko┼äczy i to ko┼äczy si─Ö w sposób brutalny i ┼╝a┼éosny.

A Pani wyl─ůdowa┼éa w areszcie...

Zacz─Ö┼éam mie─ç k┼éopoty z policj─ů i znalaz┼éam si─Ö na jakie┼Ť sze┼Ť─ç tygodni w wi─Özieniu. To by┼éo bardzo nieprzyjemne do┼Ťwiadczenie, cho─ç te┼╝ na swój sposób ciekawe.

Mia┼éam interesuj─ůce, jak z jakiej┼Ť powie┼Ťci, stosunki z moim ┼Ťledczym. Wydawa┼éo mi si─Ö, ┼╝e w pewnym momencie rzeczywi┼Ťcie mnie polubi┼é. Gra┼éam rol─Ö takiego naiwnego intelektualisty, zadawa┼éam mu naiwne pytania na temat jego pogl─ůdów, jego udzia┼éu w dzia┼éaniach ubeckich w latach 50-tych, opowiada┼éam mu o filozofii Simon Weil i po pewnym czasie poczu┼éam, ┼╝e co┼Ť rzeczywi┼Ťcie ludzkiego sta┼éo si─Ö mi─Ödzy nami. To si─Ö czasem zdarza mi─Ödzy ┼Ťledczym a przes┼éuchiwanym. By┼éam bardzo ciekawa, co si─Ö z nim sta┼éo potem. Okaza┼éo si─Ö ┼╝e awansowa┼é i zosta┼é znanym skurwysynem ┼Ťledczym, którego pó┼║niejsi dysydenci czescy bardzo ┼║le wspominali. Nie nawróci┼éam go na nic.

Kiedy porównywa┼éam w┼éasne do┼Ťwiadczenia z do┼Ťwiadczeniami mych polskich kolegów, którzy pomarcowo siedzieli w wi─Özieniu na Rakowieckiej, okaza┼éo si─Ö, ┼╝e w czeskim wi─Özieniu by┼éo o wiele bardziej nieprzyjemnie. Po pierwsze w Polsce stra┼╝nicy mieli poczucie, ze maj─ů do czynienia z wi─Ö┼║niami politycznymi i trzeba ich traktowa─ç z pewnym respektem. A w Czesi w┼éa┼Ťciwie nie uznawali czego┼Ť takiego jak wi─Özie┼ä polityczny i traktowali wszystkich w sposób bardzo brutalny. Na przyk┼éad na pocz─ůtku trzymali mnie nielegalnie w izolatce, chyba przez dziesi─Ö─ç dni.

Potem dali mi do celi szesnastoletni─ů z┼éodziejk─Ö, S┼éowaczk─Ö zakochan─ů w czeskim ch┼éopcu, z┼éodziejaszku, który j─ů wci─ůgn─ů┼é do procederu. Reszt─Ö czasu sp─Ödzi┼éam z ni─ů i to by┼éo bardzo ciekawe do┼Ťwiadczenie, taka blisko┼Ť─ç z kim┼Ť. Napisa┼éam scenariusz oparty o t─Ö histori─Ö - Nie zale┼╝y mi na du┼╝ym m─Ö┼╝czy┼║nie, ale nigdy nie uda┼éo mi si─Ö go zrealizowa─ç.

Po studiach Pani trafi┼éa do wi─Özienia, a Pani m─ů┼╝ Laco Adamik do czesko-s┼éowackiego wojska...

Kiedy przed S─ůdem Najwy┼╝szym mia┼éam drugi proces apelacyjny, w Szluknovie, gdzie Laco by┼é wtedy kapralem i jako absolwent szko┼éy filmowej zajmowa┼é si─Ö twórczo┼Ťci─ů artystyczn─ů ┼╝o┼énierzy, odbywa┼é si─Ö festiwal twórczo┼Ťci ┼╝o┼énierskiej. Pojecha┼éam tam prosto z s─ůdu, skazana wrogini ludu. Jecha┼éam autostopem, nawet radzieccy ┼╝o┼énierze wie┼║li mnie przez Mlad─ů Boles┼éaw.

Szluknov wygl─ůda┼é zupe┼énie jak z Mi┼éo┼Ťci blondynki. By┼éy tam du┼╝e zak┼éady tekstylne, gdzie chyba 90% za┼éogi stanowi┼éy kobiety. Festiwal organizowano g┼éównie po to, ┼╝eby raz do roku mog┼éy sobie, jak mówi─ů Czesi, popicha─ç. Miasto wygl─ůda┼éo jak miejsce wielkiej rui i poróbstwa. P┼éyn─Ö┼éy strugi piwa, a po bramach ┼╝o┼énierze ob┼Ťciskiwali si─Ö ze szwaczkami. Tam si─Ö spotka┼éam z Lacem i tam ┼╝e┼Ťmy pocz─Öli nasz─ů córk─Ö.

A ja nawet sfotografowa┼éam si─Ö z ca┼é─ů generalicj─ů, która nie mia┼éa poj─Öcia, ┼╝e wracam z s─ůdu jako ┼Ťwie┼╝o upieczony wróg ludu i przyj─Ö┼éa mnie, jako ┼╝on─Ö kaprala, bardzo rado┼Ťnie.

Wokó┼é wydarze┼ä Praskiej Wiosny osnuta jest fabu┼éa "Niezno┼Ťnej lekko┼Ťci bytu" Milana Kundery. Jak dosz┼éo do tego, ┼╝e przet┼éumaczy┼éa Pani t─Ö powie┼Ť─ç na polski?

Kundera by┼é moim profesorem, wyk┼éada┼é histori─Ö literatury na pierwszym roku FAMU. To by┼éy dla nas wszystkich fascynuj─ůce spotkania, on by┼é po pierwsze prawdziwym artyst─ů, po drugie - prawdziwym intelektualist─ů, a po trzecie - szalenie poci─ůgaj─ůcym cz┼éowiekiem i m─Ö┼╝czyzn─ů. Z jego postaci emanowa┼éa aura. Pierwszy raz spotka┼éam si─Ö z tak osobist─ů i jednocze┼Ťnie bardzo spójn─ů wizj─ů literatury.

Potem po latach spotka┼éam go w Pary┼╝u, ju┼╝ na emigracji. Zaprzyja┼║nili┼Ťmy si─Ö i przez par─Ö lat utrzymywali┼Ťmy bardzo bliskie stosunki. Da┼é mi do przeczytania manuskrypt "Niezno┼Ťnej lekko┼Ťci bytu", jeszcze nie ca┼ékiem sko┼äczonej. Moje ówczesne do┼Ťwiadczenie by┼éy bardzo bliskie temu, co ta ksi─ů┼╝ka mówi. Poczu┼éam, ┼╝e niesie strasznie wa┼╝ny komunikat i chcia┼éam go przekaza─ç Polakom. Spyta┼éam Kundery, czy mog─Ö przet┼éumaczy─ç powie┼Ť─ç, zgodzi┼é si─Ö, a Wydawnictwo Aneks opublikowa┼éo to jako wydanie emigracyjne.

Nie mia┼éa Pani pokusy, ┼╝eby "Niezno┼Ťn─ů lekko┼Ť─ç bytu" sfilmowa─ç?

Owszem i to jest dla mnie do┼Ť─ç przykra historia. Nie tylko mia┼éam taki pomys┼é, ale te┼╝ mia┼éam na to glejt od Kundery. Znalaz┼éam producenta, ale w tym momencie zjawili si─Ö Amerykanie, potrz─ůsn─Öli kiesk─ů, zaproponowali bardzo du┼╝o pieni─Ödzy za prawa do ekranizacji i Kundera po prostu im to sprzeda┼é.

Pani wiod─ůcym profesorem na FAMU by┼é niedawno zmar┼éy znakomity Karel Kachyna...

To by┼é wra┼╝liwy filmowiec z wielkim talentem. Bardzo lubi┼éam jego wcze┼Ťniejsze filmy zw┼éaszcza "Ja, Julinka i koniec wojny", troch─Ö mniej "Wóz do Wiednia". Mia┼éam w stosunku do niego mieszane uczucia. Z jednej strony go lubi┼éam, imponowa┼éy mi jego talenty filmowe. I jego cynizm, który z jednej strony mi imponowa┼é, a z drugiej strony mnie brzydzi┼é. Jakby lubi┼éam i nie lubi┼éam.

Jako cz┼éowiek by┼é bardzo czeski, sceptyczny co do tego czy jest sens si─Ö nara┼╝a─ç, ryzykowa─ç, do┼Ť─ç oportunistyczny i my┼Ťl─Ö, ┼╝e to mu te┼╝ przeszkodzi┼éo w tym, ┼╝eby sta┼é si─Ö naprawd─Ö wielkim filmowcem na miar─Ö swojego talentu. Pozwoli┼éo mu to prze┼╝y─ç w do┼Ť─ç dobrym zdrowiu te wszystkie zakr─Öty historii, ale odbi┼éo si─Ö na jego twórczo┼Ťci.
Jako profesor by┼é ch┼éodny, bardzo rzeczowy, bez sentymentów i wielkiej serdeczno┼Ťci, ale bardzo uczciwy z nami w tym swoim nauczaniu. Przekazywa┼é nam w sposób nieofensywny bardzo du┼╝o swoich do┼Ťwiadcze┼ä.

A inni profesorowie?

Elmar Klos by┼é bardzo ciep┼éym, serdecznym i hojnym cz┼éowiekiem. Ja mu si─Ö narazi┼éam od pocz─ůtku. Mieli┼Ťmy z nim zaj─Öcia na pierwszym roku szko┼éy filmowej, prowadzi┼é seminaria re┼╝yserskie. Prowadzi┼é bardzo ciekawie. Potem jak ju┼╝ sama uczy┼éam, przekona┼éem si─Ö, ┼╝e jego metoda by┼éa bardzo dobra. Chodzi┼é z nami po Pradze i trzeba by┼éo opowiada─ç jak─ů scen─Ö filmow─ů by si─Ö w tym miejscu nakr─Öci┼éo, z czym to si─Ö kojarzy, z jak─ů akcj─ů, z jak─ů epok─ů. By┼éy to takie interaktywne zaj─Öcia. A ja zawsze, gdziekolwiek by mnie nie zaprowadzi┼é, mówi┼éam ┼╝e tutaj to by mo┼╝na postrzela─ç.
Aż w końcu obraził się i już nie zadawał mi żadnych pytań.

Czy mia┼éa Pani zaj─Öcia z wiod─ůcymi twórcami czeskiej nowej fali?

Chytilova nie wyk┼éada┼éa, Forman nie wyk┼éada┼é, Passer nie wyk┼éada┼é. By┼éo tam za to du┼╝o przypadkowych ludzi, którzy troch─Ö nie wiadomo dlaczego tam byli. Ale w szko┼éach filmowych zwykle ci najciekawsi nie wyk┼éadaj─ů, albo wyk┼éadaj─ů tylko troszeczk─Ö, przypuszczam, ┼╝e teraz te┼╝ tak jest.

Jednym z Pani kolegów ze studiów by┼é Jiri Svoboda, który zosta┼é potem pierwszym sekretarzem KPM.

Ciekawa posta─ç, dobry temat na film. Szalenie inteligentny, cho─ç nigdy nie by┼é specjalnie zdolny do filmu. Moim zdaniem lepiej sprawdzi┼éby si─Ö w literaturze, eseistyce. By┼é najlepiej z nas wszystkich wykszta┼écony, szczególnie je┼Ťli chodzi awangard─Ö ┼Ťwiatow─ů. Wybitnie inteligentny, jednocze┼Ťnie kompletnie pokr─Öcony i cyniczny.

Opowiada┼é, ┼╝e by┼é w dzieci┼ästwie w szkole dla szpiegów. Oni wtedy wy┼éawiali dzieci na zasadzie testów inteligencji, ale potem mia┼é wypadek na motocyklu, mia┼é jedn─ů nog─Ö krótsz─ů i kula┼é, co go zdezawuowa┼éo jako potencjalnego szpiega. Zacz─ů┼é studiowa─ç na re┼╝yserii teatralnej, a poniewa┼╝ bardzo si─Ö interesowa┼é ameryka┼äsk─ů awangard─ů, wi─Öc zacz─ů┼é chodzi─ç do o┼Ťrodka kultury ameryka┼äskiej przy ambasadzie, wyci─ůga┼é ró┼╝ne pisma, ksi─ů┼╝ki. Zosta┼é tam aresztowany i oskar┼╝ony w┼éa┼Ťnie o jakie┼Ť szpiegowskie dzia┼éania. Wyrzucono go ze szko┼éy z wilczym biletem i przez kilka lat pracowa┼é jako kierowca ci─Ö┼╝arówki na Kladnie. W mi─Ödzyczasie wszystko si─Ö zliberalizowa┼éo, zdawa┼é na FAMU i go przyj─Öli.

Pochodzi┼é z Kladna, z rodziny prawniczej, bardzo bur┼╝uazyjnej, bardzo za Pierwsz─ů Republik─ů, bardzo antykomunistycznej. Nie mia┼é ┼╝adnych z┼éudze┼ä, ┼╝adnych pokus ideologicznych w kierunku komunizmu i to ┼╝e potem zosta┼é szefem Komunistycznej Partii Moraw jest bardzo ciekawe i zabawne, bo w trakcie studiów by┼é cz┼éowiekiem najbardziej z nas wszystkich antykomunistycznym. Widocznie dokona┼é kalkulacji i doszed┼é do wniosku, ┼╝e nie op┼éaca si─Ö by─ç dysydentem.

Jako jeden z pierwszych w szkole po 68 roku zapisa┼é si─Ö do partii, by┼éa to ca┼ékiem logiczna analiza sytuacji, ┼╝e je┼Ťli si─Ö chce by─ç na szczycie jakiej┼Ť tam kariery to trzeba i potem na Barrandovie funkcjonowa┼é ca┼éy czas jako partyjny re┼╝yser z jakimi┼Ť ambicjami. Ja widzia┼éam jeden czy dwa jego filmy z tego czasu, wyda┼éy mi si─Ö do┼Ť─ç okropne artystycznie. Poniewa┼╝ by┼é bardzo inteligentny umia┼é wymy┼Ťli─ç jak zrobi─ç film. To wszystko sz┼éo z g┼éowy bardziej ni┼╝ serca, te jego wszystkie rzeczy, nawet w szkole. I potem zosta┼é jednym z takich g┼éównych tego pokolenia re┼╝yserów partyjnych, mimo ┼╝e nawet nie w tym co robi┼é, ale jak dzia┼éa┼é.

I kiedy przysz┼éa Aksamitna Rewolucja, wielu ludzi zacz─Ö┼éo zmienia─ç podszewk─Ö, czy jak Czesi mówi─ů, wywraca─ç kurtki. To by┼éo do┼Ť─ç ┼╝a┼éosne, bo wszyscy widzieli, ┼╝e kto┼Ť kto wczoraj mówi┼é A dzi┼Ť mówi B. Svoboda wtedy prawdopodobnie postanowi┼é, ┼╝e nie zrobi tego, ┼╝e b─Ödzie o wiele lepiej je┼Ťli on b─Ödzie dalej g┼éosi┼é to co g┼éosi┼é przedtem, stanie si─Ö to stemplem jego autentyczno┼Ťci. Zrobi┼é si─Ö bardzo popularny. Wszed┼é do parlamentu i mówi┼é tam rzeczy które by┼éy bardzo popularne, poniewa┼╝ ci nowi libera┼éowie ju┼╝ nie mówili o biednych, bezrobotnych, zapomnianych. W ko┼äcu 99% Czechów kolaborowa┼éo z zesz┼éym systemem i jako┼Ť tam dobrze w tym ┼╝yli i je┼Ťli nagle kto┼Ť mówi w ich imieniu to go kochaj─ů.

Mia┼é bardzo du┼╝─ů popularno┼Ť─ç jako pose┼é, bardzo dobry odbiór. By┼é ┼Ťwietnym demagogiem wi─Öc potrafi┼é to tak sformu┼éowa─ç, ┼╝eby to by┼éo przekonuj─ůce. Mo┼╝e zosta┼éby nawet premierem czy prezydentem, gdyby nie to ┼╝e by┼é na niego zamach, jaki┼Ť student wdar┼é si─Ö do jego domu, porani┼é mu córk─Ö i ┼╝on─Ö a jego o ma┼éo nie zasztyletowa┼é. To go zniech─Öci┼éo do polityki, zacz─ů┼é wyk┼éada─ç w szkole filmowej i sta┼é si─Ö jednym z bardziej popularnych wyk┼éadowców. Do tego stopnia, ┼╝e studenci sami za┼╝─ůdali odej┼Ťcia Mencla, a zostania Svobody.

Na czym, Pani zdaniem, polega g┼éówna ró┼╝nica pomi─Ödzy czeskim a polskim podej┼Ťciem do robienia filmów?

Wydaje mi si─Ö, je┼Ťli w ogóle mo┼╝na uogólnia─ç, bo w ko┼äcu to by┼éo bardzo bogate kino i stylistycznie i osobowo┼Ťciowo, ┼╝e najbardziej uderzaj─ůce w tych typowo czeskich filmach - Formana, Passera czy Papouszka by┼éo to, ┼╝e re┼╝yser, autor pozostaje zupe┼énie schowany za tym wszystkim co pokazuje. Polska tradycja filmowa bardziej uwidacznia autora filmu.
Przy tym czeskie filmy s─ů bardziej pokorne wobec rzeczywisto┼Ťci, mniej warto┼Ťciuj─ůce.

Jeździ Pani do Czech albo na Słowację?

Na S┼éowacji sp─Ödzi┼éam prawie rok przygotowuj─ůc "Janosika". Moja córka troch─Ö d┼éu┼╝ej tam posiedzia┼éa i nauczy┼éa si─Ö przy tej okazji s┼éowackiego, j─Özyka swojego ojca.
Do Czech je┼╝d┼╝─Ö od czasu do czasu, na jakie┼Ť imprezy filmowe, jak jest okazja ┼╝eby spotka─ç si─Ö z przyjació┼émi i pogada─ç.

Czy uda si─Ö nakr─Öci─ç "Janosika"?

Staramy si─Ö, my┼Ťl─Ö ┼╝e to b─Ödzie inny film, ni┼╝ ten który by┼é zaplanowany, trzeba b─Ödzie wymy┼Ťli─ç zupe┼énie inn─ů formu┼é─Ö jak go sko┼äczy─ç za takie pieni─ůdze, które s─ů realne do znalezienia dzisiaj i to potrwa troszeczk─Ö, ale my┼Ťl─Ö ┼╝e sko┼äczymy go. Jest powa┼╝ny kryzys na S┼éowacji, mimo to s┼éowacka w┼éadza da┼éa do┼Ť─ç du┼╝o pieni─Ödzy na ten film jak na s┼éowackie warunki, ale wysz┼éy jakie┼Ť k┼éótnie, brak zaufania do producenta. Atmosfera nie jest dobra, w Polsce te┼╝ nie, bo jak si─Ö zg┼éosili┼Ťmy do polskiej telewizji z propozycj─ů koprodukcji us┼éysza┼éam, ┼╝e Polacy ju┼╝ maj─ů Janosika i nie potrzebuj─ů innego.
Troszeczk─Ö bez ziemi si─Ö znalaz┼é ten film, a przedsprzeda─ç dzi┼Ť na Zachodzie film w j─Özyku s┼éowacki jest praktycznie niemo┼╝liwe. Ale ostatnio, ┼╝e┼Ťmy wymy┼Ťli pewn─ů formu┼é─Ö, która pozwoli┼éa by sko┼äczy─ç bardziej eksperymentalnie. Nie tak po bo┼╝emu, co mo┼╝e okaza─ç si─Ö nawet ciekawsze.

Scenariusz napisa┼éa m┼éoda s┼éowacka re┼╝yserka, scenarzystka i pisarka - Eva Borusivicova. Jest to co┼Ť szalenie osobistego. Jest w pewien specyficzny rodzaj wra┼╝liwo┼Ťci poetycko-tragicznej. Janosik jest tragicznym bohaterem jak z westernów typu Butch Kassidy i Sundance Kid, a z drugiej strony bardzo wierne to by┼éo je┼Ťli chodzi o ┼║ród┼éa historyczne. Z jednej strony jest to rekonstrukcja prawdziwej historii, a z drugiej strony próba wykreowania romantyczno-tragiczno-lirycznego bohatera.

Bardzo du┼╝o ma si─Ö tam pojawi─ç folkloru. Ju┼╝ w pierwotnej wersji scenariusza to bardzo mocno funkcjonowa┼éo a ja to jeszcze dopompowa┼éam. W dzisiejszej kulturze s┼éowackiej brakuje cos takiego co oni nazywaj─ů cudny, po┼é─ůczenie nie┼Ťmia┼éo┼Ťci z brutaln─ů wyrazisto┼Ťci─ů, a co w tych balladach ludowych funkcjonuje bardzo ciekawie. One s─ů bardzo okrutne, a jednocze┼Ťnie gdzie┼Ť tam czu┼ée.

S┼éowacja to by┼é kraj bez arystokracji, arystokracja by┼éa albo w─Ögierska albo niemiecka. Bez bur┼╝uazji, bur┼╝uazja by┼éa albo niemiecka albo ┼╝ydowska. Kultura ludowa by┼éa jedyn─ů kultur─ů autentycznie s┼éowack─ů i ten folklor jest szalenie bogaty, zarówno je┼Ťli chodzi o ta┼äce, muzyk─Ö, jak i literatur─Ö mówion─ů, przekazywan─ů przez piosenki czy przez ogromny zbiór ballad s┼éowackich, które s─ů jednym z najoryginalniejszych dokumentów przejawów tego typu kultury w Europie.

rozmawiał Emil Majuk

Poka┐ ten tekst swoim znajomym na Facebooku

Po aktualne informacje o wydarzeniach kulturalnych zapraszamy do grupy [panoramakultur]

- - - - - -

     

© Stowarzyszenie Panorama Kultur 2003-2010
e-mail: biuro@pk.org.pl
powered by prot serwery

Poprawny CSS!