Polecamy te strony
 
 

Wydawnictwo Czarne Pogranicze - Sejny
   
 Ośrodek "Brama Grodzka - Teatr NN"  Lublin - Pamięć Miejsca
   
 czasopismo Na Vychod  Kolegium Europy Wschodniej
   
Galeria Soroczka  Art Historian Information from Central Europe
   
Tolerancja.pl o Ukrainie na portalu Rostra
 

www.paradoks.net.pl


Audioskop.net - internetowy sklep muzyczny



Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona - www.muzykaodnaleziona.pl
 

Dom Szewca Fawki - projekt Stowarzyszenia Panorama Kultur


www.pk.org.pl/facebook
Naszą grupę w serwisie Facebook znajdziesz pod adresem www.pk.org.pl/facebook 

 

 

Reklama wspiera działalność serwisu Panorama Kultur

 

 

 
 Mołdawscy Węgrzy - Csángó
Csángó, czyli podróż w czasie

Foto: kispolgar/Flickr

Csángó to grupa etniczna o węgierskim rodowodzie, żyjąca na pograniczu rumuńsko- mołdawskim. W odróżnieniu od otaczającej ich ludności, Csángó są katolikami. Według rumuńskich statystyk w Mołdawii żyje 250 000 katolików, z czego jedna trzecia, czyli 80 - 100 tysięcy mówi po węgiersku. Jest to język bardzo specyficzny. Od stuleci odizolowani od żyjących w Basenie Karpackim Węgrów posługują się językiem XVIII-wiecznym! Dla podróżujących w tamte strony Węgrów szczególnym i swoistym przeżyciem jest właśnie ta mowa przodków, którą znają z poezji Csokonaiego (1773-1805), czy Ballassiego (1554-1594). Oczywiście, Csángó mają problemy ze zrozumieniem dzisiejszego języka węgierskiego, który na początku XIX został unowocześniony, aby mógł stać się pełnoprawnym narzędziem poezji i nauki (nyelvújítás - ruch odnowy języka). To mniej więcej tak, jakby żyjący w dzisiejszych czasach Anglik spotkał się z grupą ludzi mówiącą językiem Szekspira...

Co oznacza słowo Csángó?

Według antropologa dr Istvána Kiszely słowo to określa grupę etniczną, która "żyjąc z dala od ziemi ojczystej, w obcym środowisku zachowała do dzisiaj swoisty charakter etniczny, prastary dialekt, kulturę materialną i duchową".

Według węgierskiego słownika etymologicznego, Csángó oznacza tyle, co wędrowny, tułaczy, włóczący się. Sami siebie nie nazywają jednak w ten sposób, uważając słowo Csángó za złośliwe przezwisko. Mówią o sobie, że są bądź mołdawskimi Węgrami, katolikami, bądź Rumunami; niezależnie od tego czy mówią po węgiersku, czy też nie. Niemniej jednak wiele odróżnia ich zarówno od Węgrów, jak i od Rumunów.

Skąd się wzięli?

Pierwsze wzmianki o Csángó pochodzą z XIII wieku. Obecnie przyjmuje się, że przybyli oni z Basenu Karpackiego w celu ochrony i sprawowania kontroli nad wschodnimi granicami średniowiecznego Królestwa Węgier. Koniec tej wspólnej historii nastąpił w XVI wieku, po klęsce pod Mohaczem.

Po powstaniu Rumunii w 1859 roku, także i na tych terenach nasiliły się tendencje nacjonalistyczne. Rozwiązano szkoły, w których nauczanie odbywało się po węgiersku, próbowano nawrócić ludność Csángó na prawosławie. W czasach dyktatury Ceausescu nawet i badacze mieli zakaz wstępu do wiosek Csángó. Rumuński rząd zaprzeczał ich istnieniu, nie było mowy o "obywatelu rumuńskim mówiącym po węgiersku".

Csángó dzisiaj

Znaczna część ludności Csángó żyje na wsi, odsetek inteligencji jest znikomy, dużo jest analfabetów, ludzie właściwie nic nie wiedzą o swoim pochodzeniu i historii. Ponad połowa mężczyzn jest bezrobotna. Kobiety zajmują się gospodarstwem domowym i żyją w patriarchacie. Większość rodzin utrzymuje się z uprawy roli.

Od 1992 roku działa Fundacja Pála Pétera Domokosa (Domokos Pál Péter Alapítvány), która jest przedstawicielem społeczności Csángó, broni jej interesów, wspomaga młodych Csángó pragnących uczyć się w Siedmiogrodzie. Od kilku lat ukazuje się węgierskojęzyczny miesięcznik pt. "Mołdawscy Węgrzy" (A Moldvai Magyarság).

Od 2002 roku w miejscowościach Klézse i Pusztina język węgierski jest nauczany jako fakultatywny język obcy.

Wierzenia Csángó.

Cała wieś, bez wyjątków, uczestniczy w niedzielnych mszach i katolickich świętach. Na te okazje zakładają stroje, które my uważamy za ludowe. W kościele osobno stoją kobiety i mężczyźni. W każdym domu są święte obrazy i krucyfiksy, często można spotkać także ołtarz domowy. W Nowy Rok ksiądz chodzi po wsi i święci domy.

Dla Csángó bardzo ważna jest rodzina, małżeństwa zawiera się na całe życie (rozwody zdarzają się niezwykle rzadko), a dziecko jest darem od Boga. Pomimo głębokiej religijności Csángó, zachowali oni pogańskie zwyczaje i obrządki. Znają niezliczone wróżby, np. miłosne.

Csángó uważają, że dusza człowieka ma dwie postaci: jedna od chwili urodzin przebywa w ciele człowieka, odejście tej duszy powoduje śmierć. Druga dusza może na krótszy lub dłuższy czas opuścić ciało człowieka. Tymi nieobecnościami Csángó tłumaczą irracjonalne sny, a także majaki spowodowane gorączką.

Człowiek nie widzi duszy, ale widzą ją zwierzęta. Stąd bierze się przekonanie, że kiedy zwierzęta domowe dziwnie się zachowują, to koło domu krąży śmierć (którą z resztą mogą zwiastować także i inne niecodzienne wydarzenia, jak na przykład to, że nagle spadnie obraz ze ściany, albo niespodziewanie otworzą się drzwi). Wierzą, że istnieje życie po śmierci, zupełnie podobne do tego ziemskiego, dlatego też ubierają zmarłego w najlepsze ubrania i chowają razem z przedmiotami codziennego użytku. W niektórych wsiach, gdy zdarzy się, że umrze świeżo upieczony małżonek, młoda mężatka musi nosić suknię ślubną aż do końca ceremonii pogrzebowej.

Kultura Csángó.

Kultura Csángó przetrwała w niezmienionej formie z powodu odizolowania językowego i wyznaniowego, w związku z tym zachowała wiele starych, przedwiecznych elementów: przede wszystkim język (słownictwo i składnia), pieśni, taniec, bajki, modlitwy, obrządki, sposób ubierania się, wychowanie dzieci, pogląd na życie i na świat.

Z powodu braku szkół Csángó nie potrafią pisać po węgiersku, dlatego przekaz ustny jest dla nich niezwykle ważny. Jeno Bilbok napisał w swoim artykule: "Oczywiście etnolodzy zapisali teksty i melodie sporej ilości pieśni i ballad, ale nie stwarza to dla Csángó możliwości przyswojenia sobie tych utworów. [...]Są kobiety, które z pamięci potrafią zaśpiewać kilkusetstrofową balladę, której nigdy nie widziały napisanej."

Béla Nistor (z pochodzenia Csángó) na swojej stronie (www.bke.hu/~tucan/csango) opisuje kilka zwyczajów podkreślając, że styl życia Csángó bardzo różni się od naszego, a podróż w tamte strony to podróż w czasie. Csángó rzadko zamykają bramy i drzwi swoich domów, nie wypada jednak wchodzić do domu bez zaproszenia. Jeśli w pobliżu nie widać gospodarzy należy zawołać i poczekać aż przyjdą i zaproszą do domu (są bardzo gościnni). Nietaktowne jest również czynienie uwag (nawet pozytywnych) na temat warunków życia, bo niechcący można urazić gospodarzy, nie odmawia się także poczęstunku. Kuchnia Csángó różni się bardzo od kuchni zachodniej, a także i od kuchni siedmiogrodzkiej. Jej specjałami są kwaśne zupy i przetwory mleczne, które nam mogą wydawać się zepsute. Posiłek zawsze rozpoczyna modlitwa. Rodziny jedzą ze wspólnego talerza, gościom zwykle nakrywają osobno.

Csángó ubierają się bardzo konserwatywnie i oburzenie wywołuje bikini, a także i kuse podkoszulki.

Niezwykle ciekawym zwyczajem jest tzw. mátka vasárnapja (niedziela narzeczonych), która przypada na pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Wtedy to dzieci, które chcą się ze sobą zaprzyjaźnić pozdrawiają się słowami "bądźmy kochankami", lub "bądźmy kumami" i darują sobie pisanki. Zaskakujące, że nie przechodzą sobie na "ty", ale na "wy"! Jednocześnie oznacza to zawarcie przyjaźni na całe życie.

Krzewieniem kultury Csángó zajmuje się m. in. węgierska Fundacja Pro Minoritate (Kissebségekért- Pro Minoritate Alapítvány), dzięki której już po raz siódmy odbył się w Budapeszcie Festiwal Csángó (Csángó Fesztivál) mający na celu nie tylko zaprezentowanie kultury Csángó, ale i zwrócenie uwagi opinii publicznej na gospodarcze i społeczne czynniki zagrażające istnieniu mołdawskich Węgrów. Również w Krakowie mieliśmy okazję posłuchać muzyki Csángó i spróbować swych sił w nauce ich tańca. W czasie imprezy przygrywał zespół Kárpátia zaproszony przez Fundację Cracovia Express i Krakowski Dom Tańca.

Najbliższy festiwal Csángó odbędzie się w dniach 29 lipca - 3 sierpnia 2003 w Jászberény (Węgry).

Paulina Jaworska

Żródła:

Bardzo dziękuję Béli Nistorowi oraz redakcji strony www.csango.pl za udostępnienie zdjęć autorstwa Gergelya Csomy

Zobacz także:

Czarno-białe zdjęcia na początku i na końcu tekstu: kispolgar/Flickr, licencja Creative Commons

Foto: kispolgar/Flickr



Pokaż ten tekst swoim znajomym na Facebooku

Po aktualne informacje o wydarzeniach kulturalnych zapraszamy do grupy [panoramakultur]

- - - - - -

     


  1 2 3  >

Reklama wspiera działalnosc serwisu Panorama Kultur
© Stowarzyszenie Panorama Kultur 2003-2010
e-mail: biuro@pk.org.pl
powered by prot serwery

Poprawny CSS!