Polecamy te strony
 
 
 

 
 Đurđevdan, Herdelezi
Đurđevdan, Herdelezi

Ðurđevdan, Herdelezi

Ðurđevdan, Herdelezi, to wiosenne święto, jedno z najważniejszych dla Romów. Stało się świętem ponadreligijnym, obchodzone jest przez prawosławnych i muzułmanów. Posiada dwa aspekty, ściśle religijny i ludowy. Aspekt religijny związany jest ze świętym Jerzym – Georgim. Jest on opiekunem i orędownikiem walczących. Jego kult rozpowszechnił się m.in.: na cały chrześcijański Wschód. Według wierzeń ludowych 6 maja, czyli dzień św. Georgia (wg kalendarza juliańskiego – 23 kwietnia), to koniec zimy a początek okresu letniego. Dzień św. Jerzego świętowany jest m.in.: jako Ðurđevdan w Serbii, Czarnogórze, Republice Serbskiej, w Kosowie jest obchodzony przez muzułmanów w północnym regionie Gora, w Bułgarii to Gergyovden i zarazem Dzień Bułgarskiej Armii, w Chorwacji to Jurjevo (od: Sveti Juraj). Jest to święto ściśle powiązane z płodnością i wegetacją, mają je w sposób magiczny zapewnić liczne obyczaje. Spędziłam Ðurđevdan w macedońskiej Šutce, największej romskiej społeczności na Bałkanach, znanej z filmu Alesandara Manicia „Księga rekordów Szutki” - i o tym będzie ta opowieść.

Šuto Orizari to właściwie nazwa głównej ulicy jednej z najmocniej wysuniętych na północ dzielnic Skopja. Jej historia zaczęła się skromnie – była to maleńka wioska zamieszkiwana przez kilka romskich rodzin. Zaczęła się rozrastać po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło miasto w 1963 roku. Obecnie Romowie stanowią niemal 80% ludności, pozostali deklarują się jako Albańczycy (15%) i Macedończycy (ponad 5%). Šutka stała się schronieniem dla uchodźców podczas konfliktu w Kosowie. Wikipedia podaje liczbę ponad 20 tysięcy ludzi zamieszkujących Šuto Orizari, ale sami mieszkańcy szacują, że może być ich więcej, podobne dane (minimum 30 tysięcy) publikowane są na stronach internetowych samej Šutki. Dzielnica jest największym tekstylnym targiem w całej Macedonii, to tutaj przyjeżdża się po najtańsze ubrania i buty, sprowadzane w większości z Turcji.  

Ðurđevdan to wielkie święto, trwa od piątego do ósmego maja. Przygotowania rozpoczynają się od skrupulatnych porządków, sprząta się domy i podwórka. Zdarza się, że domostwa są ozdabiane na tę okazję bramami z błyszczącej folii (w przeciwieństwie do bram z kwiatów, szykowanych na wesela). Najczęściej jednak obejście dekoruje się świeżymi gałązkami. Piątego maja, w przeddzień dnia świętego Jerzego, mieszkańcy Šuto Orizari udają się do źródła przy Kościele Św. Jana Chrzciciela w Skopju. Wierzy się, że łyk wody ze świętego źródła ma zapewnić powodzenie i szczęście na cały rok. Dziewczęta i chłopcy zapalają świeczki intencji znalezienia odpowiedniego partnera (jest to najwyższy czas, bo zaraz po święcie rozpoczyna się w Šutce sezon weselny!).

Ðurđevdan, Herdelezi

Następny dzień zaczyna się bardzo wcześnie. Już od świtu na głównym placu w Šutce ustawiają się samochody ciężarowe wypełnione jagniętami. Każdy dom powinien złożyć swój kurban (arab.: ofiara), dla każdego powinno wystarczyć. Niektóre rodziny kupują więcej niż jedno jagnię, zależy to od zamożności gospodarzy i od tego, jak liczna jest rodzina. Zdarza się i zarzynanie cieląt, ale dodatkowo – oprócz jagnięcia. Wszyscy domownicy ubierają się odświętnie. Na zewnątrz, czy to do ogrodu, czy wprost na ulicę, wynosi się głośniki i donośna muzyka zaczyna obwieszczać (począwszy od szóstej rano), że zaczął się Ðurđevdan. Rozpala się ogniska przy domu – na tym ogniu będzie pieczone mięso. Jagnięta zarzynane są przez pana domu, któremu nierzadko pomagają pozostali mężczyźni z rodziny (to wymagające siły zadanie) albo honoru tego dostępuje wynajęty „maestro”.

Ðurđevdan, Herdelezi

Następnie jagnięta pozbawia się skóry – zostaje ona przewieziona na plac handlowy, tam zostanie sprzedana. Jagnięta wiesza się za tylne kończyny naprzeciwko domu, w taki sposób, żeby były widoczne dla sąsiadów i przechodniów, najczęściej zawisają na furtce. Cała ceremonia odbywa się ku uciesze dzieci, które są bardzo rozradowane i swobodnie biegają sobie dookoła jagnięcych szczątków. Oprawianiem jagnięcia zajmują się zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Wnętrzności są rozdzielane i dokładnie myte. Obok tego trwa biesiada. W ogródkach porozstawiane są stoły, na nich piętrzą się góry meze, czyli zakąsek, najczęściej jest to burek (ciasto nadziewane mięsem lub warzywami) upieczony przez kobiety z rodziny, różne rodzaje serów, oliwki...

Ðurđevdan, Herdelezi

Wyrazem gościnności i dobrych manier jest podawanie jedzenia nabitego na widelec, co spotykało mnie nieustannie. Po dzielnicy przechadzają się muzykanci, są zapraszani do kolejnych domów, żeby uświetnić radosne oddawanie się świętowaniu. Cały dzień upływa na wzajemnym odwiedzaniu się. Rodzice wyczekują na swoje dzieci, dziadkowie na wnuki. Dzieci i młodzież całują dorosłych w rękę, życząc im Bahtalo Herdelezi - Wesołego Herdelezi. Gospodarze, u których miałam przyjemność bawić, ciągle nawoływali swoich znajomych z ulicy, żeby do nich dołączyli. Szósty maja ma wyjątkowo rodzinny charakter, ale wszyscy goście są bardzo pożądani. Nasza obecność była traktowana wręcz jako rodzaj błogosławieństwa. Byłyśmy jedynymi osobami z zewnątrz i to z dosyć daleka, a domy, do których nas zaproszono chwaliły się tym przed krewnymi i sąsiadami.

Ðurđevdan, Herdelezi

Zostałyśmy posadzone razem z mężczyznami, od razu podawano nam alkohol. Kobiety nie piły i takie swobodne traktowanie nas budziło zdziwienie dzieci. Jedna z pań skwitowała to żartem: „My nie pijemy, my tylko płaczemy”, ale trzeba przyznać, że mężczyznom nie brakuje ekspresyjności. Podczas rzewnej piosenki pan, który siedział naprzeciwko mnie, zalał się łzami. To dosyć powszechne zjawisko, panowie nie wstydzą się wzruszeń. Tekst piosenki opowiadał o oddaleniu od rodziny a synowie owego pana wyjechali za granicę w poszukiwaniu lepszego życia. Prawie każdy ma tam taką historię, młodsza generacja nierzadko zdecydowała się opuścić Šutkę. Jednak, dopóki trwa ten veliki pražnik (wielkie święto), dużo się tańczy, jak w tekście tradycyjnej piosenki: Sa me amala oro kelena Wszyscy moi przyjaciele tańczą oro. Kobiety i mężczyźni tańczą osobno, choć zdarza się, że małżeństwa tańczą razem.

Ðurđevdan, Herdelezi

Po południu część ludzi przenosi się na plac, gdzie wcześniej kupowano jagnięta. Stoi tam lunapark, do którego ustawia się niebotyczna kolejka. Pachnie orzechami w karmelu i watą cukrową i chociaż zachodzi słońce nad Šuto Orizari, zabawa dopiero zaczyna nabierać rumieńców! Kolejne dni będą toczyć się podobnym rytmem, ale czwarty – ostatni dzień obchodów, jest najbardziej publiczny, bo zabawa przenosi się bezpośrednio na place i ulice. Wtedy w Šutce odbywa się wielki, plenerowy koncert. Trzeba uroczyście pożegnać Ðurđevdan (byleby do następnego!).

Olga Andrynowska

Więcej zdjęć Olgi Andrynowskiej z macedońskiego Đurđevdan znajdziesz w naszej galerii w serwisie Flickr.

Zobacz także inne teksty o Macedonii w Panoramie Kultur:



Poka ten tekst swoim znajomym na Facebooku

Po aktualne informacje o wydarzeniach kulturalnych zapraszamy do grupy [panoramakultur]

- - - - - -

     


© Stowarzyszenie Panorama Kultur 2003-2010
e-mail: biuro@pk.org.pl
powered by prot serwery

Poprawny CSS!