Czy daleko z Warszawy do Druskiennik?
W Warszawie przy ulicy Żurawiej 45 wmurowano w latach siedemdziesiątych tablicę pamiątkową[] z następującym napisem: „Tu mieszkał w latach 1905-1907 Mikalojus Konstantinas Čiurlionis[], artysta malarz i kompozytor litewski”. Ilekroć idę tamtędy, zawsze mam ochotę zapytać przechodniów czy nazwisko litewskiego artysty jest im znane, jednak jak dotąd nikomu jeszcze nie zadałam takiego pytania. Może dlatego, że domyślam się odpowiedzi – dla kogoś nie interesującego się historią sztuki nazwisko Čiurlionis zabrzmi po prostu egzotycznie nie wywołując żadnych skojarzeń. Mnie samą informacja, że malarz – bo dla mnie Čiurlionis to przede wszystkim plastyk – mieszkał i studiował w Warszawie mile zaskoczyła.
Kiedy myślę o tym litewskim artyście to właśnie najbardziej uderzająca jest otaczająca go tajemniczość. Jego twórczość nie jest znana szerokim kręgom odbiorców i nie jest popularyzowana. A przecież był człowiekiem bardzo uzdolnionym, prócz malowania komponował – był właściwie z zawodu kompozytorem – a także próbował swoich sił na polu literatury. Aż trudno uwierzyć, że artysta, którego imię patronuje nie tylko ulicom, ale szczytom górskim, klifom a nawet zjawiskom astronomicznym[], tkwi nieustannie na uboczu, na jakimś wiecznym pograniczu, nie do końca zbadany i właściwie nieznany.
Tajemniczy wędrowiec
Niektórzy badacze próbują odnaleźć przyczyny, dlaczego sztuka litewskiego twórcy nie podbiła świata, czy też, dlaczego rozpoczęła ten podbój tak późno pozostając do dziś nie w pełni docenioną[]. Przyczyny takiej sytuacji tkwią jak zwykle w takich przypadkach w rozmaitych niesprzyjających tendencjach, choć w przypadku Čiurlionisa trudno powiedzieć czy te uwarunkowania były tak znowu fatalne. To także one przecież po części utworzyły jego sylwetkę. Talent litewskiego malarza rozwinął się w pełni na kilka lat przed śmiercią a dodatkowo w ciągu tego pracowitego okresu – jak i w ciągu całego życia – artysta nieustannie się przemieszczał nie wiążąc się dłużej ze środowiskiem, miejscem, grupą artystyczną. Litwa dopiero u progu swego odrodzenia narodowego tak jak i Polska pozbawiona niepodległości nie dysponowały mocnym kulturalnym zapleczem, podbudową, na której talent Čiurlionisa mogłby się oprzeć i mocno odcisnąć w historii sztuki.[] Poszukiwania na pograniczu muzyki i malarstwa dodatkowo sprawiły, że jego obrazy były i są niełatwe w odbiorze oraz bardzo niejednoznaczne w interpretacji. Jednak z drugiej strony te trudności z klasyfikacją i oceną sztuki litewskiego malarza są fascynujące na tle zastygłej w klasyczności sztuki przełomu wieków.
Przyglądając się malarstwu Čiurlionisa trudno nie czynić porównań z pracami innych malarzy tego czasu, szczególnie z nasyconymi kolorem, zamglonymi i bardzo delikatnymi płótnami Odilona Redona czy z wizyjnością i monumentalizmem płócien Arnolda Böcklina. Jednak malarstwo litewskiego artysty jest bardzo oryginalne i oglądane dzisiaj sprawia wrażenie z jednej strony bardzo nowoczesnego a z drugiej naiwnego, obarczonego piętnem dziecięcego spojrzenia, ludowością jakby rodem z prymitywistów. Patrząc na fantastyczne krajobrazy, rozmyte, prześwietlone niczym płótna impresjonistów, można z jednej strony podziwiać ich strukturę, symetrię w jakich linie i plamy farby tworzą kształty pejzaży wyobraźni, będąc formami z pogranicza muzyki i plastyki a z drugiej strony można przerazić się ich precyzją, nazbyt doskonałą i natrętną harmonią być może w jakimś stopniu przepowiadającą chorobę i przedwczesną śmierć malarza.
Oprócz zagadek malarskich związanych z konkretnymi obrazami, niemniej ciekawa jest droga Čiurlionisa do malarstwa i jego sylwetka twórcza na tle epoki, kulturowego pogranicza polsko-litewskiego oraz rola Warszawy jako miasta, w którym wszystko się zaczęło. To bardzo ciekawy okres – tym bardziej, że tak mało znany.
Początek podróży
Mikołaj Konstanty Čiurlionis urodził się w roku w Oranach (Varena)[] w roku 1875. Dwa lata później jego rodzina przeprowadziła się do Druskiennik, w których przecinały się wpływy litewskie, polskie i rosyjskie. Warto też dodać, że matka Mikołaja Konstantego władała trzema językami: polskim, litewskim i niemieckim[], w domu rozmawiano po polsku a w szkole obowiązywał oczywiście rosyjski. Mikołaj Čiurlionis wychowywał się w wielonarodowym środowisku, wśród elementów różnych kultur i historia jego życia to ciągłe oscylowanie między różnymi kulturami. Za pierwszy jej rozdział można jak sądzę uznać pobyt w prywatnej szkole muzycznej i orkiestrze księcia Michała Ogińskiego[], który został kimś w rodzaju protektora młodego Litwina i zaoferował pomoc w dalszym kształceniu. Podczas pobytu w Płungianach i Połądze Mikołaj Konstanty zetknął się z nieco inną niż ta w domu rodzinnym, kulturą litewską – językiem, mitycznymi opowieściami, nielicznymi publikacjami dotyczącymi litewskiej historii. Tam też zaczął rysować
Jednak właściwa historia rozpoczęła się nieco później, gdy w roku 1894 wyruszył do Warszawy by rozpocząć naukę w Warszawskim Instytucie Muzycznym w klasie fortepianu.[] Może warto zaznaczyć, że profesorowie, pod których opieką kształcił się Čiurlionis byli oprócz swej pracy muzycznej i pedagogicznej, animatorami życia kulturalnego nie tylko muzycznego w ówczesnej Warszawie, tak jak choćby Antoni Sygietyński, który był znanym krytykiem sztuki i publicystą[]. Po ukończeniu Instytutu Muzycznego Čiurlionis kształcił się dalej muzycznie w Lipsku, by w 1902 roku powrócić do Warszawy i rozwijać swoje różnorodne zainteresowania, odrzucając jednak uparcie i może nieco nieostrożnie propozycje stałych posad związanych z muzyką. Nie znaczyło to, że porzucił muzykę, lecz jego zainteresowania były już inne, czego wyrazem była decyzja o zapisaniu się do Klasy Rysunkowej albo inaczej Szkoły Gersona – jedynej warszawskiej szkoły o profilu plastycznym. Pozostał w niej do roku 1904, w którym utworzono Warszawską Szkołę Sztuk Pięknych. Oczywiście, interesujący się wszystkim Litwin zapisał się do niej. Dyrektorem szkoły został jeden z inicjatorów jej powstania – Kazimierz Stabrowski. Funkcje profesorskie piastowali malarze: Karol Tichy, Konrad Krzyżanowski, Ferdynand Ruszczyc oraz zajmujący się głównie rzeźbą Xawery Dunikowski i architekt Tomasz Pajzderski[].
Krajobraz artystyczny Warszawy
Warszawska Szkoła Sztuk Pięknych była ważnym elementem dopełniającym w rozwijającym się pejzażu kulturowym miasta. Cztery lata przed powstaniem Szkoły ukończono budowę gmachu Zachęty, w którym do dziś mieści się galeria. Staraniem Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych[] prezentowano tu prace wielu artystów takich jak Matejko czy Wyspiański. W Warszawie działały też salony artystyczne organizowane przez kolekcjonerów obrazów[]. Każdy z nich miał swoją specyfikę i zakres prezentowanej sztuki. Salon Aleksandra Krywulta istniejący w latach 1880-1906 prezentował polską sztukę najnowszą. Tu wystawiali swoje prace rozmaici twórcy modernizmu polskiego: Kazimierz Stabrowski, Witold Wojtkiewicz, Władysław Podkowiński, Stanisław Wyspiański i Olga Boznańska[]. Z kręgu zachodniego prezentowani byli: Edward Munch, Gustave Moreau, Max Klinger, Odilon Redon, Arnold Böcklin, James Whistler czy nawet Kandinsky[]. Prócz salonu Krywulta do bardziej znanych w tym czasie należał salon sztuki Stefana Kulikowskiego oraz salon Władysława Wołowskiego mieszczący się przy ulicy Nowy Świat[].
W Warszawie początku wieku XX ukazywało się też czasopismo Chimera pod redakcją Zenona Przesmyckiego promujące sztukę modernistyczną. To w nim ukazała się informacja o rekrutacji do Szkoły Sztuk Pięknych. Pismo zaplanowane jako miesięcznik pomyślane było jako rodzaj małego dzieła artystycznego. Poziomowi prezentowanych artykułów towarzyszyła dopracowana szata graficzna – pismo zdobiły prace Stanisława Wyspiańskiego oraz profesorów Szkoły Sztuk Pięknych: Karola Tichego, Konrada Krzyżanowskiego, prezentowano też sztukę europejską oraz malarstwo japońskie. Otwarcie uczelni plastycznej nie nastąpiło, zatem w próżni i choć Warszawa nie mogła się mierzyć z zachodnioeuropejskimi centrami sztuki to raczej nie można powiedzieć, że była nieprzygotowana do odbioru nowych prądów i tendencji w sztuce czy też nieświadoma ich istnienia.
W Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych
Mikołaj Konstanty został studentem Szkoły mając za sobą doświadczenia w Klasie Rysunkowej. Najwcześniejsze zachowane albumiki z rysunkami datowane są na rok 1902[]. W jego zainteresowaniach nadal mocno tkwi muzyka – w latach 1903-1907 pracuje nad poematem symfonicznym Morze. Z roku 1903 pochodzi jego cykl malarski Symfonia pogrzebowa oraz kompozycje na pocztówkach, z których bardziej znaną jest Spokój. Już w tych wczesnych pracach można zauważyć charakterystyczne motywy, styl malarski, który będzie ewoluował, lecz w podstawowej formie pozostanie niezmieniony. To trochę tak, jakby Čiurlionis podjął studia w Szkole Sztuk Pięknych mając już wizję swojej twórczości i będąc właściwie już zdecydowanym, świadomym artystą. Niektórzy badacze zwracają uwagę na wyrazistą osobowość malarza, który podążając jakby za pragnieniem idealnej twórczej niezależności ostatecznie nie kończy szkoły[].
Mikołaj Konstanty Čiurlionis był studentem warszawskiej uczelni plastycznej do roku 1907 i bardzo aktywnie wykorzystał czas spędzony w jej progach. Był jednym z najlepszych studentów, bardzo dużo malował a jego prace doceniano i nagradzano – w roku 1904/1905 otrzymał 14 nagród, w tym przeważały nagrody za kompozycję. Aktywnie uczestniczył w organizowanych plenerach, uczęszczał na wykłady z filozofii i literatury, prowadził dwa chóry – jeden złożony ze studentów Szkoły i drugi, działający przy Litewskim Towarzystwie Pomocy Wzajemnej, która to organizacja powołana została do życia w roku 1904[]. Nieustannie też poszerzał swoją wiedzę z wielu interesujących go dziedzin od chemii po poezję. Starał się także korzystać jak najwięcej z możliwości oferowanych przez Warszawę – czytał, więc prasę kulturalną, chodził na wystawy i przebywał w salonach sztuki. Bywał także w domu Stabrowskiego gdzie dyskutowano na wiele tematów w tym dotyczących hipnozy i okultyzmu, na co zwracają uwagę niektórzy autorzy[]. Warto tu przy okazji zauważyć obecność pewnego rodzaju rysu magicznego w twórczości malarskiej Mikołaja Konstantego Čiurlionisa, który świadczyć może o plastycznym przetworzeniu niekonwencjonalnych zainteresowań. Warto też zwrócić uwagę na międzynarodowe środowisko[] uczelni i na partnerskie, bezpośrednie relacje między profesorami a studentami. Čiurlionis dobrze się czuł w towarzystwie Stabrowskiego i Ruszczyca, którzy to obaj, co ciekawe byli pochodzenia litewskiego.
W końcu roku 1904 litewski artysta został nauczycielem muzyki u państwa Wolman, którzy prowadzili u siebie w domu salon kulturalny. Przyjaźń z nimi zaowocowała finansowym wsparciem i zaproszeniem na wyprawę na Kaukaz i nad Morze Czarne, która to podróż zostawiła po sobie ślad na fotografiach, w szkicach malarskich i literackich.
W stronę litewskiego pejzażu i dalej
Rok szkolny 1904/05 a także następny nie przyniósł zmian, jeśli chodzi o wcześniej rozbudzone zainteresowania. Čiurlionis rozwijał je i rozszerzał wytyczone wcześniej szlaki także dzięki dyskusjom, wieczorom literackim i spotkaniom z pisarzami takimi jak Tadeusz Miciński, Stanisław Wyrzykowski[]. Nadal podziwiał Arnolda Böcklina i zajmował się muzyką. Ostry zwrot światopoglądowy nastąpił na nieco innej płaszczyźnie. Čiurlionis zaczął rozumieć, że tak naprawdę czuje się Litwinem i właśnie z tym krajem, jego kulturą, specyfiką jest najbardziej związany – fascynował go folklor Litwy, ludowe pieśni i mityczna przeszłość, którą znał za pośrednictwem polskiej literatury. Wielu Litwinów studiowało w Krakowie i w Warszawie, w tym także kilku w Szkole Sztuk Pięknych. Należy pamiętać, że to przecież litewscy studenci w Warszawie wydawali czasopismo Varpas [] na początku litewskiego ruchu odrodzenia narodowego. Čiurlionis przyłączył się do ruchu przez prowadzenie chóru, zaczął uczyć się litewskiego i namówił ojca, by ten zaprenumerował litewskie pisma. Ten zwrot w stronę Litwy dla Čiurlionisa pełen radości i entuzjazmu dla jego ojca skończył się nieszczęśliwie utratą dotychczasowej pracy organisty[]. Jednak Mikołaj Konstanty już nie mógł i nie chciał zawrócić z obranej drogi. Myślał o języku litewskim i skomponowaniu litewskiej opery.
W roku 1904 Čiurlionis pokazał swoje prace na corocznej wystawie organizowanej przez Warszawską Szkołę Sztuk Pięknych a w 1905 po raz pierwszy zaprezentował je na indywidualnej wystawie. Na tej drugiej (a według niektórych źródeł trzeciej[]) wystawie, malarz zaprezentował rysunki i obrazy: Świat Marsa, Noc, Mosty, pastele pod tytułem Fantazja oraz cykl Potop. W tym samym roku miał też okazję do pokazania swoich prac w ramach wystawy Warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych i został za nie nagrodzony.
W roku 1906 Mikołaj Konstanty Čiurlionis odniósł znacznie poważniejszy sukces – jego prace bardzo się podobały na wystawie w Petersburgu. W pokazie uczestniczyły dzieła z wszystkich szkół sztuk pięknych z terenu całej Rosji a ekspozycja Warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych prezentowała największą ilość prac. Na wystawie malarz zaprezentował dzieła z różnych lat – były tam płótna z cyklu Potop, Stworzenie świata oraz obrazy: Spokój, Burza. Przyszłość rysowała się w obiecujących barwach.
Nowe perspektywy i niespodziewany koniec podróży
W 1906 roku dzięki wsparciu finansowemu Wolmanów malarz podróżował dużo po Europie, zwiedzał galerie w Pradze, Wiedniu i Monachium. Pod koniec 1906 roku w Wilnie współorganizował Pierwszą Wystawę Sztuki Litewskiej i pokazał tam 33 obrazy. I choć wrócił do Warszawy, to rok 1906 był czasem jakby powolnego odsuwania się od Szkoły i dotychczasowego środowiska. Mimo że, Warszawska Szkoła Sztuk Pięknych nadal kusiła swobodną, twórczą atmosferą, to jednak coś zaczynało się psuć. W jakiś sposób Čiurlionis na skutek różnych okoliczności nie potrafił już dobrze czuć się w Szkole, na zajęciach pojawiał się coraz rzadziej[]. Możliwe, że brał udział w roku 1906 jeszcze w dwóch wystawach wraz z innymi studentami Szkoły, choć nie jest to pewne[]. Lecz wciąż dużo pracował, tylko to się teraz liczyło – w okresie od początku roku 1907 do czerwca powstało aż 50 obrazów[].
Aresztowanie Eugeniusza Morawskiego długoletniego przyjaciela malarza i aktywnego działacza PPS-u, przeważyło jednak szalę i Čiurlionis wyjechał z Warszawy w czerwcu 1907 roku i przez Druskienniki pojechał do Wilna. W 1908 i 1909 pojawiał się jeszcze w Warszawie przy okazji opublikowania zbioru skomponowanych przez siebie pieśni dla chóru dziecięcego, wystawy jubileuszowej Warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych oraz z racji pracy przy afiszu dla Litewskiego Towarzystwa Sztuk Pięknych. Można jednak powiedzieć, że to wszystko było już poza nim, teraz czekał na niego Petersburg, Monachium...Nie zdążył jednak już pokazać im swego malarstwa. Umarł w roku 1911 w Pustelniku koło Warszawy, tak trochę niespodziewanie, jakby w drodze.
Pamiątki z pobytu w Warszawie
Mikołaj Konstanty Čiurlionis spędził w Warszawie prawie 10 lat z przerwą na studia muzyczne w Lipsku. Pobyt w Warszawie obfitował w rozmaite doświadczenia, lecz przede wszystkim to czas przełomowy i decydujący. To tutaj fascynacja kulturą litewską przerodziła się w deklarację narodowej przynależności. Szacunek i pewnego rodzaju zachwyt ludowością litewską, krajobrazem i mitologią wyraźnie odbija się w malarstwie Čiurlionisa i jest elementem je wyróżniającym – być może nie byłby tak silny i wyraźny, gdyby nie zrodził się z dystansu.
Również w Warszawie Mikołaj Konstanty Čiurlionis odsunął się od muzyki, jakby się z nią pożegnał i choć nie przestał komponować to muzyka ustąpiła pola malarstwu i poszukiwaniom muzyczności w tworzywie plastycznym. Niby Aleksander Skriabin[] rosyjski kompozytor przełomu wieku XIX i XX, który pragnął zespolić muzykę z plastyką i tańcem, Čiurlionis malując pamiętał wciąż o muzyce. Już jeden z jego pierwszych obrazów z 1903 roku nosi tytuł Muzyka lasu[]. Muzyczno-plastyczne przemyślenia osiągną apogeum w cyklach Sonat choćby w Sonacie Gwiazd.
Zetknięcie z kulturą modernizmu – także polskiego, nowoczesnymi prądami, kierunkami w literaturze, sztuce i filozofii, rozwijanie zainteresowań pod bynajmniej nie surowym okiem profesorów, pozwoliło Čiurlionisowi na swobodne i twórcze kształtowanie swoich poglądów na świat. Być może właśnie w Warszawie pod wpływem fascynacji symbolizmem i filozofią Wschodu, stworzył swoją wizję świata tak mocno widoczną w obrazach[]- opartą na wierze w porządek świata kierowany jakąś tajemniczą, lecz przecież chyba nie złą mocą i przenikającą wszystko harmonię, nadzieję, wyższy byt.
W Klasie Rysunkowej i w Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych Čiurlionis poznał a także doskonale opanował warsztat plastyczny, w tym różne techniki graficzne. Szkoła umożliwiła także uformowanie się w pełni malarskiej sylwetki litewskiego artysty, stymulując jej rozwój. W tym okresie jego malarstwo ewoluowało od dosłowności motywów, naiwności do coraz bardziej imponującej kompozycji i subtelności symboliki. Właściwie nigdy nie przestało być w pewien sposób naiwne, jednak ta prostota wynikała z wyboru, świadomości w podobnym sensie, w jakim naiwne są wczesne prace Kandinskiego czy innych awangardzistów rosyjskich początku XX wieku. Przyglądając się pracom Čiurlionisa można dostrzec, że z roku na rok stawały się coraz lepsze i trudniejsze do interpretacji. Okres nauki w Szkole wedle badaczy to jeszcze nie szczyt możliwości malarskich[], ale myślę, że można traktować go jako wstęp do oszałamiających kompozycji malarskich z roku 1909.
Z malarstwem przez granice
Nie jestem historykiem sztuki i moje spostrzeżenia na temat malarstwa Čiurlionisa mogą wydać się banalne i infantylne, jednakże nie aspirują one do miana analiz – to tylko refleksje, które pojawiają się, gdy przyglądam się różnym obrazom tego malarza. I jednym z bardziej uderzających skojarzeń jest dla mnie przy ogromnej odrębności sztuki litewskiego twórcy, pewne podobieństwo z obrazami Ferdynanda Ruszczyca.[] Dostrzegam wspólne im obu zainteresowanie przyrodą, krajobrazem i ich elementami, takimi jak chmury, drzewa czy woda. Oczywiście, występowanie pokrewnych motywów a w tym przypadku nawet ujmowanie elementów świata w podobny malarsko sposób nie świadczy o istnieniu oddziaływania Ruszczyca jako nauczyciela na litewskiego malarza. Jednak być może nie należy tego rodzaju wpływu wykluczać.
W obrazach Čiurlionisa można zauważyć też pewne podobieństwo do prac Witolda Wojtkiewicza, które litewski twórca mógł oglądać w Warszawie przy okazji wystaw w salonie Krywulta[], lecz nie znalazłam o tym polskim artyście żadnej wzmianki w opracowaniach dotyczących Čiurlionisa. Co innego, jeśli chodzi o sympatie do symbolistów kręgu zachodniego. W zachowanych dokumentach, najczęściej w listach litewskiego twórcy pojawia się nazwisko Arnolda Böcklina, którego ciemne, pełne niepokoju obrazy Čiurlionis szczególnie cenił i które być może były dla niego inspirujące. Z innych cenionych przez Litwina twórców, których prace oglądał w Warszawie, ale też i podczas swoich europejskich podróży można wymienić też: Giovanniego Segantiniego, Ferdinanda Hodlera a przede wszystkim Maxa Klingera, na którego warto zwrócić uwagę przy lekturze literackich i malarskich wizji litewskiego twórcy.
Badacze zwracają uwagę na przynależność malarskiego świata czy też raczej wszechświata Čiurlionisa do symbolicznego nurtu w malarstwie jednocześnie wskazując na abstrakcyjne elementy jego sztuki.[] Niewielką wzmiankę potwierdza mu także Tomasz Gryglewicz, w którego ujęciu litewski malarz to po prostu abstrakcjonista z tym, że opierający się na tradycji symbolicznej i ekspresjonistycznej[]. Ciekawe, że jakby na przekór tym klasyfikacjom malarstwo Čiurlionisa wywiera wrażenie bardzo współczesnego. Być może dlatego, że jest tak bardzo wizyjne i zajmuje obszar pograniczny, będąc nieustannie pomiędzy. Między muzyką a plastyką, między nieskrępowaną ekspresją a z góry zaplanowaną strukturą, między ciemnymi, szorstkimi plamami farby a zaskakującą świetlistością, delikatnością wyobrażenia. Między uniwersalnością a regionalnością.
Warto wierzyć, że choć część tego wyobrażenia, pełnego nadziei i spokoju mitycznego, bogatego świata, powstała w modernistycznej, inspirującej Warszawie, w pełnej twórczej atmosfery Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Właśnie pomiędzy sztalugami w pracowniach, podmiejskimi plenerami a dyskusjami na stancjach i salonach.
3 Čiurlionis ma swoją ulicę w Markach Pustelniku pod Warszawą, za: Jadwiga Siedlecka, dz.cyt. Pozostałe informacje zamieszczone są na następujących internetowych stronach: http://www.licejus.lt/ciurlionis/Apie-3_en.htm oraz: <http: //www.ciurlionis.net/articles/sepetis.pdf. Rok 1975 ogłoszono rokiem malarza, podaję za: Albertas Nedzelskis, Čiurlionis i Druskininkai, tłum. Danuta Brodowska, w: „Lithuania” 1995 nr 3.
4 Zob. Jacek Antoni Zieliński, Čiurlionis i jego wizja czasoprzestrzeni w: „Konteksty” 1993 nr 3-4;Stefan Wierzbicki, O Čiurlionisie, w: „Lithuania” 2001 nr 1;oraz przede wszystkim: Romas Viesulas, Why the World Does Not Know Čiurlionis, tłum. Birutė Vaičjurgis-Šležas, w: Čiurlionis: painter and composer. Collected essays and notes, 1906-1989 with 202 illustrations,ed. Stasys Goštautas, Vaga, Vilnius 1994.
5 Przywołuję tu bardzo ciekawe argumenty zamieszczone w przytaczanym już artykule, zob. Romas Viesulas, dz.cyt. Autor porównuje malarza do komety, która przelatując świeci bardzo mocnym światłem, lecz tylko dla nielicznych, którzy mieli szczęście ją dostrzec, a ci nie potrafili przekazać innym, co ujrzeli (s.50). Równie ciekawe jest porównanie do piramidy, której szczyt - w tym wypadku artysta - nie może zaistnieć bez podstaw, czyli innych artystów, równie dobrych jak on. O książce pod redakcją Goštautasa zob. też: Ingrida Korsakaitė, Naśladowca czy prekursor?, tłum. Danuta Brodowska, w: „Lithuania”1995 nr 3.
6 W opracowaniach te dwie nazwy funkcjonują zamiennie por. Albertas Nedzelskis, dz.cyt.
7 Podaję za: Jadwiga Siedlecka, Mikołaj Konstanty Čiurlionis 1875-1911.Preludium warszawskie, Wydawnictwo AgArt, Warszawa 1996.
8i To wnuk słynnego kompozytora. Informację tę podaję za: Albertas Nedzelskis, dz.cyt.
9 Więcej informacji zob. Jadwiga Siedlecka, Mikołaj Konstanty Čiurlionis 1875-1911.Preludium warszawskie, Wydawnictwo AgArt, Warszawa 1996; Nijolė Adomavičienė, Čiurlionis: koleje losu, w: Twórczość, osobowość, środowisko, tłum. Elżbieta Krajka (tłum.przejrzał Radosław Okulicz-Kozaryn), Katalog wystawy, Narodowe Muzeum Sztuki M. K. Čiurlionisa w Kownie, 2001.
10 Współpracował z wieloma czasopismami m.in. z „Wędrowcem”. Więcej zob. Jadwiga Siedlecka, dz. cyt.; oraz: Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, t.2.
11 Od roku 1905, zob. choćby: Jadwiga Siedlecka, Warszawskie lata Mikołaja Konstantego Čiurlionisa, w: „Lithuania” 1995 nr 3.
12 Działającego od 1860 roku.
13 Zob. Polskie życie artystyczne w latach 1890-1914, pod red. Aleksandra Wojciechowskiego, Ossolineum, Wrocław 1967.
14 Zob. więcej w: Malarstwo polskie. Modernizm, studium wprowadzające Wiesław Juszczak, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Oficyna Wydawnicza Auriga, Warszawa 1977.
15 Podaję za: Radosław Okulicz-Kozaryn, Piotr Kopszak, Čiurlionis i Warszawska Szkoła Sztuk Pięknych, w: Twórczość, osobowość, środowisko. Katalog wystawy, Narodowe Muzeum Sztuki M. K. Čiurlionisa w Kownie, 2001.
16 Por. Polskie życie artystyczne w latach 1890-1914, dz. cyt.
17 Informacja za: Jonas Umbrasas, Stylistic Phases in the Works of Čiurlionis, trs.Indrė Antanaitis and Birutė Vaičjurgis-Šležas, w: Čiurlionis: painter and composer. Collected essays and notes, 1906-1989 with 202 illustrations,ed. Stasys Goštautas, Vaga, Vilnius 1994.
18 Por. Jacek Antoni Zieliński, Čiurlionis i jego wizja czasoprzestrzeni,w: ”Konteksty” 1993 nr 3-4.
19 Zob. Radosław Okulicz-Kozaryn, Piotr Kopszak, Čiurlionis i Warszawska Szkoła Sztuk Pięknych, dz.cyt.
20 Jadwiga Siedlecka pisze o zainteresowaniu spirytyzmem i próbach hipnozy dokonywanych przez malarza, podczas pleneru w Arkadii. Zob. Jadwiga Siedlecka, Mikołaj Konstanty Čiurlionis 1875-1911.Preludium warszawskie, Wydawnictwo AgArt, Warszawa 1996. Inni autorzy – przeciwnie, piszą o niechęci malarza do tego typu praktyk, zob. Nijolė Adomavičienė, Čiurlionis: koleje losu, w: Twórczość, osobowość, środowisko, tłum. Elżbieta Krajka (tłum.przejrzał Radosław Okulicz-Kozaryn), Katalog wystawy, Narodowe Muzeum Sztuki M. K. Čiurlionisa w Kownie, 2001.
21 Zob. Radosław Okulicz-Kozaryn, Piotr Kopszak, Čiurlionis i Warszawska Szkoła Sztuk Pięknych, w: Twórczość, osobowość, środowisko. Katalog wystawy, Narodowe Muzeum Sztuki M. K. Čiurlionisa w Kownie, 2001.
22 Zob. Jadwiga Siedlecka, Mikołaj Konstanty Čiurlionis 1875-1911.Preludium warszawskie, Wydawnictwo AgArt, Warszawa 1996; Nijolė Adomavičienė, dz.cyt.
23 Varpas oznacza dzwon. Pismo ukazywało się w latach:1889-1906.
24 Za: Alfred Erich Senn, Čiurlionis: A life,w: Čiurlionis: painter and composer. Collected essays and notes, 1906-1989 with 202 illustrations,ed. Stasys Goštautas, Vaga, Vilnius 1994.
25 Zob. Audrius Plioplys,Exhibits of Čiurlionis’ Works Outside of Lithuania, appendix do: Čiurlionis: painter and composer. Collected essays and notes, 1906-1989 with 202 illustrations,ed. Stasys Goštautas, Vaga, Vilnius 1994. Autorzy piszą o wystawie, w oparciu o wspomnienia m.in. J. Brzezińskiego, która miała się odbyć w prywatnym domu niedaleko Łowicza.
26 Męczył go konflikt z Konradem Krzyżanowskim, zabójstwo jednego ze studentów Szkoły, również wstrząsnęło malarzem. WSSP zaczęła tracić poparcie, także finansowe, w 1907 wyjedzie z Warszawy Ferdynand Ruszczyc. Więcej informacji zob. Jadwiga Siedlecka, Mikołaj Konstanty Čiurlionis 1875-1911.Preludium warszawskie, Wydawnictwo AgArt, Warszawa 1996.
27 Por. Jadwiga Siedlecka, tamże; oraz: Audrius Plioplys,Exhibits of Čiurlionis’ Works Outside of Lithuania, appendix do: Čiurlionis: painter and composer. Collected essays and notes, 1906-1989 with 202 illustrations,ed. Stasys Goštautas, Vaga, Vilnius 1994.
28 Za: Nijolė Adomavičienė, Čiurlionis: koleje losu, w: Twórczość, osobowość, środowisko, tłum. Elżbieta Krajka (tłum.przejrzał Radosław Okulicz-Kozaryn), Katalog wystawy, Narodowe Muzeum Sztuki M. K. Čiurlionisa w Kownie, 2001.
29 Zob. choćby: Jerzy Wrotkowski, Dzieła-Style-Epoki. Architektura. Rzeźba. Malarstwo. Muzyka w popularnym zarysie, Gdynia 1992.
30 Funkcjonuje też tytuł: Szmer lasu.
31 Zob. analizy malarstwa pod kątem światopoglądu malarza: Jacek Antoni Zieliński, Čiurlionis i jego wizja czasoprzestrzeni w: ”Konteksty” 1993 nr 3-4; oraz: Rasa Andriušytė, Echa teozofii w twórczości Čiurlionisa, tłum. Danuta Brodowska w: ”Lithuania” 1995 nr 3.
32 Zob. Jacek Antoni Zieliński, Čiurlionis i jego wizja czasoprzestrzeni w: ”Konteksty” 1993 nr 3-4.
33 Reprodukcje malarza są dostępne w wielu albumach i encyklopediach sztuki, zob. Malarstwo polskie. Modernizm, studium wprowadzające Wiesław Juszczak, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Oficyna Wydawnicza Auriga, Warszawa 1977.
35 Zob. Rasa Andriušytė-Žukienė, Swoistość twórczości Čiurlionisa a sztuka początku XX wieku, w: Twórczość, osobowość, środowisko. Katalog wystawy, Narodowe Muzeum Sztuki M. K. Čiurlionisa w Kownie, 2001. Podobnie sklasyfikowany został w: Encyklopedia Symbolizmu, przekład, oprac. Joanna Guze, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997.
36 Zob. Tomasz Gryglewicz, Malarstwo Europy Środkowej 1900-1914. Tendencje modernistyczne i awangardowe, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 1992.
BIBLIOGRAFIA:
Andriušytė Rasa, Echa teozofii w twórczości Čiurlionisa, tłum. Danuta Brodowska, ”Lithuania” 1995 nr 3.
Čiurlionis: painter and composer. Collected essays and notes, 1906-1989 with 202 illustrations, ed. Stasys Goštautas, Vaga, Vilnius 1994.
Encyklopedia Symbolizmu, przekład, oprac. Joanna Guze, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997.
Gryglewicz Tomasz, Malarstwo Europy Środkowej 1900-1914. Tendencje modernistyczne i awangardowe, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 1992.
Historia sztuki 1000-2000, pod red. Alaina Mérota, tłum. Halina Andrzejewska, Joanna Guze, Piotr Wrzosek, Arkady, Warszawa 1998.
Korsakaitė Ingrida, Naśladowca czy prekursor, tłum. Danuta Brodowska,„Lithuania”1995 nr 3.
Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985.
Malarstwo polskie. Modernizm, studium wprowadzające Wiesław Juszczak Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Oficyna Wydawnicza Auriga, Warszawa 1977.
Nedzelskis Albertas, Čiurlionis i Druskininkai, tłum. Danuta Brodowska, „Lithuania” 1995 nr 3.
Polskie życie artystyczne w latach 1890-1914, pod red. Aleksandra Wojciechowskiego, Ossolineum, Wrocław 1967.
Siedlecka Jadwiga, Čiurlionis w Polsce , „Lithuania” 2001 nr 1.
Siedlecka Jadwiga, Mikołaj Konstanty Čiurlionis 1875-1911.Preludium warszawskie,
Wydawnictwo AgArt, Warszawa 1996.
Siedlecka Jadwiga, Warszawskie lata Mikołaja Konstantego Čiurlionisa, „Lithuania” 1995 nr 3.
Twórczość, osobowość, środowisko. Katalog wystawy, Narodowe Muzeum Sztuki M. K. Čiurlionisa w Kownie, 2001.
Wierzbicki Stefan, O Čiurlionisie, “Lithuania” 2001 nr 1.
Wrotkowski Jerzy, Dzieła-Style-Epoki. Architektura. Rzeźba. Malarstwo. Muzyka w popularnym zarysie, Gdynia 1992.
Zieliński Jacek Antoni, Čiurlionis i jego wizja czasoprzestrzeni, ”Konteksty”1993 nr 3-4.
M.K. Čiurlionis, Žiema, Pavasaris, Vasara, Vaga, Vilnius 1973 [czterojęzyczny album malarski, opatrzony tekstem Vytautasa Landsbergisa ].
Zbiory artykułów o litewskim malarzu i kompozytorze:
“Konteksty” 1993 nr 3-4;
“Lithuania” 1995 nr 3.
“Lithuania” 2001 nr 1;
Strony internetowe:
http://www.ciurlionis.net/articles/sepetis.pdf
http://ciurlionis.licejus.lt/Apie-1_en.htm
http://ciurlionis.licejus.lt/Tapyba_en.htm
Interesująca bibliografia zamieszczona została również w książce Jadwigi Siedleckiej: Mikołaj Konstanty Čiurlionis 1875-1911.Preludium warszawskie, Wydawnictwo AgArt, Warszawa 1996.
Marta Brzezińska Pokaż ten tekst swoim znajomym na Facebooku
- - - - - -